piątek, 10 lutego 2012

Walentynkowe skarpetki

Na specjalne zamówienie powstały skarpetki z wielkim sercem w głównej części i równie wielkim oddzielonym "kciukiem" ;-)







Trzeba powiedzieć, że to moje pierwsze skarpetki, które robiłam i okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Serduszko powstało dzięki temu rysunkowi, a skarpetki były wzorowane na tym i tym zdjęciu z książek.
Powstały szydełkiem 3,25mm z miłej, szarej włóczki Polo (50% wełna, 50% akryl). Zużyłam troszkę ponad jeden motek. Czerwona to jakieś moje resztki. Skarpetki są bardzo cieplutkie. Mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona.
Możliwe, że powstanie mój opis do tych skarpetek, ale to w dalekiej przyszłości. Mam w planach (nawet już trochę zaczęłam go pisać) opis do czołgu, ale wszystko w swoim czasie. ;-)

Już niedługo kolejne prace. Wszystko odbywa się w wolniejszym tempie, bo nie mam czasu przez egzaminy. Został jeszcze jeden. Ustna analiza. Będzie ciekawie. Materiał jest trudny i obszerny.

38 komentarzy:

  1. Śmiesznie wyglądają. Jak rękawiczki dla E.T. :)
    Fajne, szczególnie brawa z racji tego że to debiut.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Taki był pomysł, więc takie powstały :D

      Usuń
  3. Kasiu, te skarpety są powalające :) super,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu, dziękuję bardzo i również pozdrawiam.

      Usuń
  4. Skarpety boskie!!! Świetny pomysł, ja dopiero zaczynam blogownie jeśli masz ochote zapraszam www.robotkowymix.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za pochwały i dziękuję też za zaproszenie ;-)

      Usuń
  5. o kurczak!:D skarpetki są ekstra:) z tym paluchem wyglądają mega zabawnie:)
    pozwodzenia na egzaminie! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam. ;-)

      Usuń
  6. Boskie skarpety. ja mam jeszcze przed sobą trzy egzaminy w tym w niedziele z psychologii wychowania i psychologii rozwojowej. Wiedz uszami mi wypływa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Ta wiedza wypływająca uszami, to i mnie dopadła. W dodatku przed egzaminem okazuje się, że mam w głowię czarną dziurę, która wszystko inne pochłania. :)
      Powodzenia!

      Usuń
  7. ale ten wielki paluch to chyba nie 'na prawdę'?

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany ale fajne,ależ mi sie podobają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i dziękuję ;-)

      Usuń
  9. Witaj! Bardzo się cieszę, że do Ciebie trafiłam - wspaniały blog! Będę tu bardzo częstym gościem.
    Pozdrawiam:) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Cieszę się, że Ci się u mnie podoba.
      Zapraszam do odwiedzin ;-)
      Pozdrawiam,
      Kasia.

      Usuń
  10. jakie fajne :) ale ten paluch... ;p moje paluszki u stóp i rąk i tak są już małe, że wszystkie rękawiczki za duże a tu jeszcze i w skarpetkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale superowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ale Ty masz wspaniałe pomysły.
    Chciałabym Ci bardzo podziękować za pomoc. Nie ma jeszcze wyników, ale myślę, że zdałam. Miałam bardzo podobne zadanie, jak to z kołem, co mi pokazałaś. Naprawdę nardzoooo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To nie mój pomysł. :D Sama bym się chyba na takie nie pokusiła, ale klient - nasz pan.
      Fajnie, że się przydały te zadania. Mam nadzieję, że już niedługo zapomnisz, że cokolwiek można narysować w tej "cudownej" płaszczyźnie zespolonej i zdasz egzamin ;-)

      Usuń
  12. Te skarpetki są świetne,rewelacyjne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czaderskie są, przez chwilę myślałam że się pomyliłaś w opisie i że są to rękawiczki :) dobrze są fotki na stopie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...