niedziela, 22 kwietnia 2012

Krakowskie spotkanie : )

Pomyśleć, że można się po Krakowie poruszać w linii prostej przez 40 minut tramwajem i nadal nie wyjedzie się poza granice miasta :)
Pojechałam sobie na Kurdwanów, żeby się spotkać z cudownymi ludźmi. Nie powiem, że nie czułam się dziwnie będąc najmłodszą z uczestniczek w wieku dzieci niektórych z pań.  : )
Ale było bardzo fajnie. Nabrałam weny do prac robótkowych, do nowych technik, co może się źle skończyć :D
Na blogu u zamornika oraz na blogu Małopolanek można obejrzeć fotorelacje z tego spotkania.
Na wymiankę przygotowałam kartkę


i zabrałam czołg, który sobie stał i czekał na właściciela:



Dla zainteresowanych (Grodzia :D) podaję link do opisu na czołg

Ja dostałam niepozorną szarą kopertę od Agnieszki.


Rozpakowywałam ją pełna emocji...


Okazało się, że ukryła w niej najcudowniejszy soutache'owy naszyjnik! Jest w przepięknych kolorach! Chciałam dostać coś w tej technice. Jestem bardzo szczęśliwa, że go dostałam. Bardzo dziękuję!






To niesamowite, bo dzięki temu spotkaniu, dostałam strasznego kopa i moje rączki chcą ciągle coś robić :)
Mimo bólu głowy i zmęczenia, wracałam szczęśliwa : )
Dziękuję wszystkim i już nie mogę doczekać się następnego spotkania!

PS. Karteczkę zrobiłam na podstawie kolorowanki:


32 komentarze:

  1. hmmm, bez tych dzieci proszę:)Fajnie, że każdy otrzymał coś, co mu sprawiło frajdę! Z frywolitkami powalczymy, a soutache to tylko zabawa igłą więc na pewno w mig ją opanujesz- buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frywolitki wiem jak wykonać teoretycznie, więc to tylko kwestia czasu :) Soutache opanuję, jak kupię odpowiednie materiały :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że się podoba, a i frywolitki i sutasz szybko opanujesz, bo zdolna jesteś :)

      Usuń
  2. Kasia cieszę się strasznie że spotkanie Ci się podobało:)) czołg muszę jakoś zrobić bo zamornik rzuciła mi wyzwanie...może umówimy się jakoś na prywatne lekcje??:) cieszę się, że dostałaś upominek taki jaki chciałaś dostać:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie się z Tobą umówię :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Czołg powalający:))
    Karteczka super a naszyjnik...no tez bym taki chciała:))
    Ale najbardziej "zazdraszczam" spotkań robótkowych:)
    Pozdrawiam b.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś się zakręcić za jakimś spotkaniem :)
      Dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń
  4. Spotkania w realu są cudowne :)wspaniały czołg i cudny prezent dostałaś :)pozdrawiam serdecznie i cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Kasia skoro czułaś się dziwnie względem wieku to co niektóre z nas adoptujemy Cię i nie będzie dystansu hi hi:. A tak z innej beczki to było cudowne spotkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czuję, że przybyło mi więcej mam :D

      Usuń
  6. Wow! Takiego prezentu tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiekna jest ta karteczka!!! gratuluje talentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden tam talent... Trochę nitki, igła i kawałek papieru :)
      Dziękuję.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Właściwie nie wiem, co jest cudem, ale dziękuję :)

      Usuń
  9. Bardzo fajne są takie spotkania :) Niestety ja jestem na nich sporadycznie. Zapraszam w maju do Dyni na ul. Krupniczej. W minioną sobotę dziewczyny się spotykały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję bardzo za zaproszenie :)

      Usuń
  10. Spotkania na pewno jeszcze będą. A myśmy jeszcze nie zgadały się na temat wspólnych korzeni zamojskich ;) Dopiero teraz doczytałam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zapomniałam wspomnieć, że to z okolic Zamościa mnie przywiało i ośmielam się nazywać Małopolanką, chociaż wcale się tak nie czuję :)

      Usuń
  11. z tą adopcją to niezły pomysł:)moje dzieci zupełnie nie podzielają zamiłowania do dziergania- brak wspólnej płaszczyzny, ale z przyjemnością wykonam samoróbkę/pasek do zegarka gdybyś tylko miała ochotę. Odezwij się jakby co na maila i załatwione-mówisz i masz:)ze mną jak z dzieckiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy pasek, to nie wiem, bo mój zegarek leży sobie na półce i chyba czeka aż sobie o nim przypomnę, ale coś innego malutkiego może wymyślę :)
      Może na następnym spotkaniu zrobimy sobie dwuosobową wymiankę?
      Jeśli jeszcze chodzi o maskotki na szydełku, to mogę podrzucić jakieś schematy czy opisy :)

      Usuń
  12. i zapomniałam, mogę przedłużyć termin tego czołgu oczywiście jeszcze parę dni, a nawet zamienić na śliczną laleczkę dla córci Wiktorii, bo Iwonka ambitna jest to na pewno zechce sprostać zadaniu:) Już mi się to podoba tylko pamiętajcie- nie jak łopatę.....:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej bo będę zazdrosna! Bo Kasia to moja corcia, ale fajnie ze tam w Krakowie tez ma opieke MAM.Pozdrawiam wszystkie Panie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam serdecznie Mamusię, dziecko bardzo sympatyczne to pewnie dziedziczne;)pozdrawiam zamornik

      Usuń
  14. Bardzo miło jest czytac takie komętarze. Dziękuję Pani bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czołg jest powalający. Miałam nawet ochotę poczynić próbę przejęcia go :D
    Karteczka też bardzo mi się podoba. Widziałam już trochę prac wykonanych tą techniką ale mam wrażenie, ze dziewczyny wykorzystywały cieńsze kordonki lub mulinę. Taki grubszy bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno złodziejować moich prac :) Swoją drogą sama go możesz zrobić :) Każdy ma swój sposób na haft matematyczny, a ja też wolę moje grube nitki :P

      Usuń
    2. próba przejęcia nieudana:) ale ucieszy się inny mały chłopczyk!

      Usuń
  16. Uwielbiam Twoje karteczki :D Dlaczego ja nie mogę ostatnio znaleźć wolnego czasu na przyjemności? ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow...! Ale wisior ładny dostałaś! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...