środa, 25 kwietnia 2012

Wiklinowy koszyczek

Podczas sobotniego spotkania Małopolanek widziałam jak prawdziwy mistrz papierowej wikliny (Grodzia) robi koszyczek. Dzięki temu poznałam rzeczy, które robiłam źle, co spowodowało, że dokończyłam mój prostokątny koszyk:


Hehe, zrobiłam zdjęcie z najlepszej perspektywy, dzięki czemu nie widać, że koszyk jest krzywy :)
Jestem z niego dumna i zastanawiam się, kiedy w końcu "dorobię się" jakiegoś czegoś do malowania.

19 komentarzy:

  1. hohoho widzę, że koleżanka poszalała i kolejna technika została zgłębiona. Teraz kolej na jakiegoś zająca, albo kaczkę- skoro Iwonka potrafi to ty nie dasz rady???:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, mam dziwne wrażenie, że zostaniesz naszym nadwornym motywatorem :)
      W ogóle, to zapomniałam dodać, że koszyk powstał w ramach uczenia się na piątkowe kolokwium :P

      Usuń
    2. koleżanka mojej córki kiedyś zamiast uczenia się na kolokwium to nawet okno umyła, więc Twoje "poświecenie" nie zajmuje jeszcze pierwszego miejsca, bo to akurat miało sens i było przyjemne/ okna...sama rozumiesz:(/ Kręć dalej, a jak Ci braknie gazet to Grodzia się oferowała, że ma ich dużo:):):)Zrobi ze 2 koszyczki mniej a Ty poćwiczysz te zające!!!

      Usuń
    3. Oj, ja to teraz mam inne rzeczy do robienia jeszcze, ale w czasie sesji różne pożyteczne prace się wykonuje, bo wtedy są mniejsze wyrzuty sumienia :)
      U mnie pod uczelnią rozdają "Metro". Jeśli będę w poważnej potrzebie, to zabiorę temu panu wszystkie, które ma na ręku i wcześniej skończy pracę :)

      Usuń
  2. też bym chciała umieć tak wyplatać koszyczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to żaden problem. Uczysz się, a po chwili umiesz i masz świetny koszyk : )

      Usuń
  3. Świetna technika uczenia się na kolokwium ... materialna i namacalna :-) Kasieńko ... koszyczek naprawdę fajny :-) Jak to mówią ... praktyka czyni mistrza ... więc i zające na następne święta pewnie będą :-) A swoją drogą ... to uwielbiam te wasze "wymiany zdań" z Zamornik ... obie jesteście BOSKIE :-) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że niby nasze rozmowy odbiegają od powszechnie przyjętej normy???:) Przecież ja bardzo staram się nikomu nie narażać i nawet w mojej błogiej nieświadomości myślałam, że tak właśnie jest!!! A motywację pozytywną należy wzmacniać- tak uczą na wszelakich kursach na jakie mnie na siłę wysyłali- chyba, że coś pokręciłam..:(

      Usuń
    2. Agnieszko, dziękuję za pochwały. Spodobało mi się robienie tego koszyka i kręcenie rurek wychodzi lepiej, więc możliwe, że i zając wyjdzie na święta. :)

      Aniu, nie wiem, czego Cię uczyli i jak bardzo nasze rozmowy odbiegają od normy, ale mi się podoba :)

      Usuń
    3. Żebyście mnie źle nie zrozumiały ... ja uwielbiam te Wasze rozmowy :-)))

      Usuń
  4. Ta papierowa wiklina jest tak świetna, że chyba sama się skuszę. Super koszyk.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem czy poprzedni komentarz się dodał, to pisze jeszcze raz. Ten kosz jest super i chyba się sama skuszę na tą papierową wiklinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, skuś, bo jest naprawdę fajna :)
      Dziękuję : )

      Usuń
  6. Nie widać żadnych krzywizn :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...