piątek, 18 maja 2012

Troszkę sutaszowej biżuterii

Jeszcze nie czas na moje cudowne dzieło. :) Na dzisiaj ma umówioną sesję w moim Fotografem w parku.
Tymczasem chciałabym się pochwalić moim sutaszowym wisiorem:


Jestem z niego całkiem dumna mimo, iż inaczej sobie go wyobrażałam. Ok, już nie marudzę.


Pierwszy raz wiem, ile czasu naprawdę zajęło mi zrobienie mojej pracy. Otóż około 10:30 przyszedł listonosz z tasiemkami i koralikami. Wtedy zaczęłam pracę i skończyłam około 17:00.
Wpadłam w trans i nie wiedziałam, kiedy minął ten czas :)


Jakiś czas temu zrobiłam małe coś, a po listonoszowej wizycie "coś" zyskało miano pierścionka:


Długo zajęło mi zrobienie zdjęcia samego pierścionka. To najtrudniejsze zdjęcie, jakie przyszło mi robić. Były próby na słońcu: pod słońce i nie,w cieniu: w kierunku słońca i nie, aż w końcu wzięłam kolorowy blok i zrobiłam zdjęcie z każdą kartką, Po ich obejrzeniu okazało się, że fiolet najlepiej oddał rzeczywistość i mogę być dumna ze zdjęcia. : )


14 komentarzy:

  1. to następna rzecz jakiej muszę się nauczyć:)
    do zobaczenia jutro:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako matka-założycielka masz największe praw do głosu i jak już wiemy: sutasz wygrał :)

      Usuń
  2. fotki drobiazgów to prawdziwe utrapienie, ale widzę, że sutasz Cię wciągnął- powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wciągnął :) Już mam w planach kolejne coś. Zobaczymy jak tym razem się uda. Na razie muszę się pochwalić, że moje początki są lepsze niż początki Agagbu - jak sama stwierdziła :)

      Usuń
  3. Witak Kobieto po fachu, nie tylko szydełkowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam po fachu. :) Po prostu coś tam umiem.

      Usuń
  4. piękny wisior :) śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...