piątek, 27 lipca 2012

Pierwszy wisior z kaboszonem

Miał powstać wisior w ciekawych kolorach na sprzedaż, ale okazało się, że te ciekawe kolory dobrze komponują się z jedynym i pierwszym kaboszonem, jakiego mam. Tak powstał kolejny wisior dla mnie.


Mam wrażenie, że troszkę przesadziłam ze zdobieniami i najważniejszy kamień  został przytłoczony przez inne. Co o tym sądzicie?

6 komentarzy:

  1. kaboszon rozumiem malachit jak widzę/ choć na tym to się akurat nie znam:)/ ale spoko wodza widać go i nie musisz się stresować. Kolorki bardzo ładne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może faktycznie różowe koraliki są nieco zbyt duże, ale Kaboszon rzuca się w oczy na tyle, że całokształt i tak zachwyca :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci wyszło Kasiu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie przesadziłaś! Wisior jest piękny i ma świetne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się nie wydaje przytłoczony... Wisior jest wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
  6. szybko się uczysz. wychodzi ci świetnie.
    ja jakoś przesady nigdzie nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...