piątek, 17 sierpnia 2012

Wiosennie w środku lata : )

Zaczęty w Krakowie, skończony w domu. Tempo obniżone do jednego wisiora dziennie, a właściwie połowy dziennie  : )
To druga próba włączania zawijasów w moje wisiory. Na pewno jest bardziej udana niż ta pierwsza, ale jeszcze trochę mu brakuje, żebym powiedziała, że mi się idealnie podoba. Chyba przesadziłam z uwielbieniem symetrii.

Wisior bez sznurków, bo nie zabrałam żadnego żelastwa do domu.



12 komentarzy:

  1. Śliczny!Ale może być i jesienny!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie bardzo wiosenny, a co do tempa to jeden dziennie???szaleństwo twórcze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są te Twoje wisiory. Ja nie umiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny!! (Wiem, że taka jest moja reakcja na każde Twoje dzieło, ale ten wisior to mój ulubiony z dotychczasowych ) :)
    Naprawdę bardzo mi się podoba :D. Dobry pomysł z tym kwiatuszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już się pogubiłam, który sutasz widziałam, ale wszystkie super,... chyba się powtarzam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam straszne zaległości w komentowaniu Twoich sutaszowych dzieł. Wszystkie wisiory są przepiękne i mają wspaniale połączone kolory. Super dzieła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście wiosenny...takie jest pierwsze skojarzenie!Śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny wisior. Wszystkie są piękne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak wiosenny, śliczny. Niedługo to i wiosna będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo radosny! I ten cukierkowy jest slodziutki a czerwone wino podoba mi sie najbardziej! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne kolory:) taki optymistyczny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem bardzo udany - podoba mi się bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za napisanie tego komentarza. : )
Użytkowników anonimowych zapraszam do pisania e-maili: kasiulkowe@gmail.com

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...