Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Powrót


Większość z Was pewnie zauważyła, że troszkę lub nawet trochę "olałam" ostatnio bloga. Chyba potrzebowałam chwili wytchnienia, spojrzenia na niego z dystansu. Mam nadzieję, że Wy nie poczuliście się zaniedbywani. Starałam się odpisywać na Wasze e-maile i wykonywać zamówienia w terminie.

Co się działo w tym czasie?

  • Byłam na dwóch kiermaszach. Jeden był bardzo udany, drugi zdecydowanie mniej, ale na obydwa trzeba było się dobrze przygotować, co oznaczało jakieś 1,5-2 tygodni ciągłego szydełkowania.
  • Napisałam dla Was opisy, a w kolejce są kolejne (teraz Mała Mi, później malutki miś - jeszcze go nie widzieliście).
  • Potem odpoczęłam sobie w domku lecząc mój kręgosłup, a później...
  • co najważniejsze: zdałam egzamin licencjacki. Tak! Jestem panią licencjat matematyki (jak to się pisze? :D) Uczyłam się dokładnie 7 dni i nadal jestem w szoku, że wylosowałam pytania, które umiałam, i po prostu to zdałam :) I nie wiem po co się aż tyle stresowałam.


Co się zmieniło na blogu?

  • Jest nowe logo. Dzięki Michałowi, który mi je pięknie zaprojektował i wysłuchiwał wszystkich uwag. Jeśli chcielibyście do niego kontakt, to pytajcie.
  • Delikatnie zmienił się wygląd bloga. Mam nadzieję, że będzie bardziej czytelnie i spójnie.
  • Ach! Jestem na Instagramie. Zapraszam: tutaj!


Co planuję na blogu?

  • Będzie nowy cykl postów: "Moje ulubione ..." O tym, jakie mam nawyki przy szydełkowaniu, czego używam, jak, gdzie... Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam do komentowania posta :)
  • Właśnie wpadł mi do głowy pomysł na posty: "garść schematów/opisów". Coś w stylu inspirujących poniedziałków, ale chciałabym sobie utrudnić i wybierać tylko te inspiracje z opisami. Podoba się? 
  • Nie wiem jeszcze czy zachowam "kopalnię talentów", na pewno czwartkowe porady będą :)
  • Postaram się justować posty, żeby Wam się lepiej czytało.


Macie jakieś uwagi? Kopniaki w tyłek za lenistwo? :)


wtorek, 27 sierpnia 2013

Inspirujące poniedziałki ---> grube swetry szydełkowe

Oj, długo się zbierałam do tego posta. Obiecałam, że będzie dzisiaj, a i tak nie mogłam nic wymyślić... Prosiłam Was na Facebook'u o jakieś propozycje. Posypały się te dotyczące zazdrostek, a więc obiecuję, że o nich będzie już wkrótce.

Postanowiłam napisać o grubych swetrach :) Zrobiło się chłodno. Lubię te temperatury, bo można nosić grubaśne swetry, które ubóstwiam. Niedawno skończyłam jeden i mam nadzieję, że niedługo Wam go pokażę.

Przypominam, że zdjęcia w tym poście nie należą do mnie. Kliknij na wybrany sweterek, aby poznać jego źródło. Tylko ostatni nie ma bezpłatnego wzoru. 

Na początek dwie propozycje, które mnie kompletnie zauroczyły... Wiecie, że to nie są druty? W dodatku nie trzeba zmieniać koloru włóczki, co drugie oczko, a można uzyskać taki cudowny wzór. :)


Obydwa sweterki robi się od góry, więc znalazły się w temacie na Osince poświęconemu temu zagadnieniu. Kliknij na powyższy lub poniższy sweterek, aby je pooglądać.


Kolejny beżowy sweterek. Kardigan. Chyba to mi się najbardziej spodobało.
Po kliknięciu na niego komputer przeniesie Was do albumy picasa, gdzie znajdziecie więcej cieplutkich sweterków.


Błękitna narzutka. Zawsze można lekko przedłużyć rękawy czy dodać kilka guzików, ale w tym wydaniu jest taka urocza :)
Pod tym sweterkiem kryje się kilka innych propozycji.


Może sweterek nie należy do najgrubszych, ale urzekł mnie swoim subtelnym ażurem. Znalazłam go w chińskiej (?) gazetce, więc po kliknięciu znowu Waszym oczom ukaże się kilka innych wdzianek.


Mam wrażenie, że wszystkie dzisiejsze swetry pochodzą z jakichś większych zbiorów... Pod tym także kilka innych propozycji.


Kolorki, które delikatnie się zmieniają... Ciekawy jak bardzo inaczej wyglądałby ten wzór z "czystej" włóczki.
Pod tym linkiem także znajdują się inne wdzianka. (Zaczynam się powtarzać :)


Niby nie całkiem żywe te kolorki, a takie radosne, a może to ta pani nadaje zdjęciu tyle energii? Nie mniej: sweterek bardzo mi się podoba i w sumie "z daleka" wygląda jak kolejny na drutach.
Pod nim także ukryło się kilka innych wdziankowo-szydełkowych propozycji.


Jesteśmy już prawie przy końcu swetrowych inspiracji. Ten został wykonany w bardzo ciekawy sposób. Więcej o nim, jak i o kilku innych sweterkach - po kliknięciu na zdjęcie.


Ostatni ze sweterków nie pasuje do reszty, bo nie posiada bezpłatnego wzoru, ale... tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam sobie odmówić umieszczenia go tutaj.


Chyba zabrakło mojego ulubionego kroju w tych propozycjach, ale już niedługo go poznacie, więc nic straconego :)

Lubicie grube swetry?

PS. Jak jest "zazdrostka" po angielsku czy rosyjsku?

czwartek, 1 sierpnia 2013

Czwartkowe porady kasiulkowe ---> metody na szydełkowy sweter

Od jakiegoś czasu chodzę ciągle pogryziona przez jakieś owady. Jakaś plaga nas nawiedziła w tym roku!

Ale nie o tym dzisiaj chciałam pisać... Co powiecie na post o robieniu własnego sweterka? Ostatnio zakochałam się w kardiganach. Zaczęło się od tego robionego od góry, potem był ten z anielskiej włóczki, a teraz dziergam mojego zieleńca i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam go pokazać :)

Znowu uciekłam od głównego tematu posta...

Ile razy rezygnowałyście ze sweterka, który bardzo się Wam podobał tylko dlatego, że wszystko nie było dokładnie rozpisane? Musiałybyście zrobić swój wymarzony ciuszek na podstawie jednego wycinka schematu i manewrować nim: poszerzając, zwężając...

Oczywiście nie pokażę Wam dzisiaj jak poszerzyć i zwęzić każdy z dostępnych wzorów, ale postaram się rozjaśnić pewne kwestie.

Uwaga! Mierzymy luźno swoje ciało lub "normalnie" podobny sweterek do tego, który chcemy wykonać.


Robienie swetra na szydełku przy pomocy wybranego wzoru 
(od dołu)

1. Wybór wzoru
Na wzór sweterka możemy użyć tego, co znajdziemy w internecie w działach poświęconych wzorom, motywom lub po prostu skorzystać ze schematu dołączonego do jakiegoś zdjęcia wdzianka. Proponuję na początek wybrać coś prostego, np. wzór, który powtarza się co dwa-trzy rzędy.

2. Próbka wzoru
Po co robić jakąś próbkę i tracić czas na coś co i tak pójdzie do sprucia?
Potrzebujemy mniej więcej kwadratu 10x10 cm zrobionego wzorem, szydełkiem i włóczką jakiej chcemy użyć do naszego swetra. Przyda nam się do obliczenia ilości oczek potrzebnej na części swetra.

Zaczynanie od łańcuszka długości połowy naszego obwodu w biodrach zazwyczaj nie daje dobrych efektów, bo wzór różnie się układa i trzeba pruć i pruć...

Po co nam jeszcze ta próbka? Nie pruj jej od razu po zrobieniu i zmierzeniu! Upierz ją tak jakbyś chciała prać później sweter. Będziesz wiedziała jak zachowuje się włóczka, którą wybrałaś. Zobaczysz też czy farbuje itd.

3. Tył
Na początek należy zmierzyć, ile szerokości powinna mieć dolna część sweterka. Potem wyliczamy, ile oczek potrzebujemy i zaczynamy dziergać. Na wysokości 5-10 cm na biodrem zaczynamy zwężanie, aby uzyskać piękną talię osy.


Skąd wiadomo, ile oczek odjąć na talię?
Mierzymy się w talii, dzielimy obwód na pół i liczymy różnicę między wymiarem w biodrach i w talii. Teraz sprawdzamy, ilu oczkom odpowiada uzyskany wynik. Już wiem, ile oczek należy odjąć, aby sweterek był dobrze dopasowany w talii.
Dalej mierzymy się od bioder do talii. Ta wysokość powie nam na ile rzędów trzeba rozłożyć "gubienie" oczek.

Przykład (lalki Barbie):
90 cm w biodrach => 45 cm szerokość tyłu na dole,
60 cm w talii => 30 cm szerokość,
15 cm różnicy
20 cm odległość talii od bioder,
szerokość próbki: 10 oczek = 10 cm,
wysokość próbki: 10 rzędów = 10 cm.
Potrzebujemy zmniejszyć szerokość sweterka o 15 cm na wysokości 20 cm, czyli w 20 rzędach musimy odjąć 15 oczek.

Uwaga! Oczka odejmujemy symetrycznie na obydwu brzegach robótki!


Można to zrobić np. tak:

1 rząd: odjąć po jednym oczku na obydwu końcach,
2-3 rząd: robić na prosto - bez odejmowania oczek,
4 rząd: odjąć,
5-6 rząd: prosto,
7 rząd: odjąć,
8-9 rząd: prosto,
10 rząd: odjąć,
11-12 rząd: prosto,
13 rząd: odjąć,
14-15 rząd: prosto,
16 rząd: odjąć,
17-18 rząd: prosto,
19 rząd: odjąć,
20 rząd: prosto.

Kolejnym etapem jest dostosowanie sweterka do naszego biustu. 
Postępujemy analogicznie jak przy zwężaniu. Mierzymy się w biuście, odejmujemy wynik od talii, mierzymy odległość talii od pachy. Obliczamy wszystko i działamy dalej :)

Wykrój pod pachę:
Wiem, wydaje się Wam, że to najgorsza rzecz, ale obiecuję, że nie będzie trudno :)
W kolejnych rzędach odejmiemy oczka na szerokość 5 cm. Można to robić np. ujmując po jednym oczku na każdym brzegu rzędu. Po osiągnięciu tego rezultatu robimy rzędy nie zmieniając ilości oczek aż do osiągnięcia odpowiedniej głębokości pachy. Może być to teraz ciężko zmierzyć. Dobrym sposobem jest zmierzenie innego swetra w tym miejscu.

Wycięcie z tyłu:
Proponuję pozostawić sobie kilka rzędów (przy szydełku 3,5 mm mogą być to dwa rzędy) na wyrobienie wycięcia z tyłu. Dzielimy naszą robótkę na trzy części jak na rysunku:

Większą część pozostawiamy w spokoju, a mniejsze przerabiamy dalej odejmują 1-2 oczka z wewnętrznej strony robótki.

4. Przód sweterka
Jeśli sweterek ma nie być rozpinany, to robimy go tak jak tył zmieniając co nieco przy dekolcie w zależności od uznania.


Gdy robimy kardigan, to dzielimy nasz tył na pół i wykonujemy dwie części nie zmieniając ilości oczek w miejscu dzielenia tyłu aż do dekoltu. Dalej wykonujemy wcięcia na dekolt. Pamiętając, aby tak rozliczyć oczka, by na ramionach wyszła ich ta sama ilość, co przy tyle.

5. Rękawy
Już widzę Twoją przerażoną minę :)
Spokojnie... Mierzymy sobie obwód dłoni w najszerszym jej miejscu, bo tyle będzie miał nasz rękaw na początku. Drugi wymiar to obwód ramienia. Następnie mierzymy całą długość ręki od pachy po nasadę nadgarstka. Teraz już powinnaś wiedzieć, ile oczek należy dodać na całej długości rękawa.


Profilowanie główki rękawa:
To już chyba największa za wszystkich zmór.
Na początek omijamy kilka oczek (różowa linia), potem należy odpowiednio zwęzić nasz rękaw. Można to robić ładnym łukiem (różowa linia) lub na prosto odejmując cały czas tę samą liczbę oczek. W końcowym rzędzie powinno nam zostać kilka oczek (około 5-8 cm).

Proponuję to wszystko znowu policzyć. Mamy zrobiony już tył / przód, więc do niego będziemy mierzyć. Na początek policzmy, ile rzędów poświęciliśmy na wykrój pachy na tyle. Powiedzmy, że jest to 20 rzędów.
Takiej długości ma mieć połowa obwodu naszej główki rękawa. (różowa, zielona i połowa pomarańczowej linii).
Najpierw policzymy, ile oczek planujemy mieć w rzędach oznaczonych różową i pomarańczową linią. Niech w różowej będzie 4, a z pomarańczowej 12 (połowa to 6). Te 10 oczek przyłączymy do 5 rzędów tyłu / przodu, więc na zwężanie pozostało nam 15 rzędów.

Uwaga! Tutaj także zwężanie odbywa się symetrycznie na brzegach robótki.

6. Zszywanie.
Połącz wszystkie części sweterka szpilkami i zszyj za pomocą włóczki, którą robiłaś sweterek.

7. Obrabianie brzegów
Warto na koniec obrobić brzegi sweterka, aby wszystko ładnie i równo wyglądało.


Mam nadzieję, że udało mi się nie pomieszać jeszcze bardziej Waszych sposobów na sweterki :)
A może komuś to coś pomogło?

Edit:
Zapomniałam o (prawie) najważniejszym!
Koniecznie zapisuj sobie, w którym rzędzie dodawałaś/odejmowałaś oczka, ile oczek nabrałaś na początku każdej części sweterka, żeby później nie było problemu ze zrobieniem takiego samego rękawa :)



poniedziałek, 29 lipca 2013

Inspirujące poniedziałki ---> długie szydełkowe spódnice

Jeśli ktoś śledzi moje Facebook'owe poczynania, to wie, że "napaliłam się" na długą szydełkową spódnicę. Miałam wielką ochotę na pierwszą z dzisiejszych inspiracji, ale dobra dusza doradziła, że jestem zbyt drobnym człowiekiem by się ubierać w wielkie falbany.

Postanowiłam w dzisiejszych inspiracjach pokazać Wam propozycje długich szydełkowych spódnic, które możemy wspólnie wydziergać :)

Przypominam, że zdjęcia w tym poście nie należą do mnie. Aby poznać źródło (a tym samym schemat spódnicy) kliknij na nią.


Pierwsza falbaniasta dla mnie odpada, ale może któraś z Was zechce? Druga to cudowne połączenie brązów i beżu.


O kolejnej słyszałam wiele dobrych słów.


Alternatywą dla pierwszej mogą być kolejne dwie spódnice z małymi falbankami.



Nigdy nie byłam zwolenniczką ananasów, bo nie wychodziły mi ładnie, ale ostatnio się w nich zakochałam i mam ochotę spróbować je znowu dziergać nawet w spódnicy.


Ostatnie dwie spódnice są krótsze, ale kto powiedział, że nie można ich przerobić?



Która spódnica najbardziej Ci się spodobała?


sobota, 27 lipca 2013

Robótkowanie mojej mamy

Dzisiaj powinien ukazać się post z cyklu "Kopalnia Talentów", ale niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi od wybranej na dzisiaj osóbki i za późno to zauważyłam, aby kogoś innego zwerbować :) Na szczęście na za tydzień już prawie wszystkie "formalności" zostały dopełnione.

W związku z powyższym chciałam Wam pokazać inną utalentowaną osobę. Moja mama od zawsze mnie wspiera w moich planach, więc czas na odwzajemnienie. Na początek pokażę Wam chustę zrobioną z jakiejś resztkowej włóczki.




Mama od pewnego czasu pracuje nad sporym obrazem i wyszywa go krzyżykami. Dzieła przybywa powoli, więc potrzeba jej dopingu :)


Aktualnie obydwie pracujemy nad małymi haftami, które mają być niespodziankami dla obdarowanych. Wśród niedokończonych prac maminych znalazła się też kamizelka, która z powodu małego zużycia włóczki za pewne stanie się sweterkiem.


A na drutach także super ciepła chusta:



Kolejna część posta jest przeznaczona dla kwiatko-maniaków, bo w ogródku mama się także "robótkuje". W tym roku kwiatki skromnie rosną, ale są i jest czemu zdjęcia robić :)












Poniżej mój ulubieniec, który na noc składa swoje płatki.


Oczywiście wśród zdjęć nie mogło zabraknąć Fida, który jest wszędzie tam, gdzie nie powinno go być :D


I na koniec chwasty:




Od kilku lat rośnie u nas orzech. Tata zagroził mu ścięciem, bo marnie owocował. Jak to bywa w takich przypadkach, orzech ślicznie zaowocował. Pokazał też, że nie przeszkadza rosnącemu obok winogronowi, bo tamten też zamierza solidnie owocować. :)


Tyle o mojej mamuśce, która wcale nie wie, że właśnie tego posta piszę :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...