czwartek, 23 lutego 2012

Ośmiornica

Ośmiornica z została wykonana cudownej, mięciutkiej włóczki Himalaya Everyday Rengarenk, którą dostałam pod choinkę. Korzystałam z tego opisu, ale oczy powstały jako inspiracja hm... najgorsze jest to, że nie pamiętam.






wtorek, 14 lutego 2012

Szalik - wąż

Szalik w kształcie węża, to chyba jedna z najbardziej pracochłonnych rzeczy, jakie wykonałam. Dlaczego? Rozwiązanie na końcu.


Wzorowałam się na tym szaliku, ale uznałam, że potrafię go zrobić sama i nie potrzebuję $5 na opis ;-)
Postanowiłam się też wyżyć artystycznie na zdjęciach tego szalika, więc powstało coś takiego:






Szalik od swojego oryginału różni się tym, że wokół szyi można go owinąć tylko raz. Nie sądzę, aby było konieczne podwójne owijanie. Dlaczego?
Popatrzcie jak wyglądała włóczka, z której go zrobiłam:


Dzięki niej jest dużo grubszy, bo w środku są wszelkie końcówki nitek i guzki.
Tak naprawdę więcej czasu spędziłam na tworzeniu włóczki niż samej pracy nad szalikiem. Już wiem, że nie zgodzę się na robienie rzeczy moro bez cieniowanej włóczki.
Możliwe, że powstanie jakiś opis dla was, ale na pewno wiele wody upłynie zanim to się stanie. Szalik nie jest trudny i to jest w nim najfajniejsze.

Doszłam ostatnio do wniosku, że każda stworzona przez nas rzecz ma swoją niepowtarzalną historię. Mieliśmy problemy z jej robieniem albo wręcz przeciwnie. Coś mogło się okazać technicznie niewykonywalne lub uznaliśmy, że nie taki diabeł straszny. Podczas szydełkowania oglądam zazwyczaj coś w postaci filmu, więc to też wpływa na moje myślenie o danej rzeczy. Dochodzą jeszcze do tego miejsca w jakich pracujemy i wiele innych czynników. Warto o tym mówić ;-)

poniedziałek, 13 lutego 2012

Rękawiczka dla zakochanych

Nie macie już dość? Ja jeszcze nie ;-)
Dzisiaj czerwono-zielona rękawiczka dla dwojga. Powstawała głównie podczas wizyt u mojego chłopaka.



Mój sposób na zdjęcia o właściwych kolorach?
Białe tło i dzienne światło. Proszę pamiętać, że używam telefonu do robienia zdjęć. :)

PS. Wczoraj nabawiłam się głębokiego doła. Na szczęście znalazły się kochane osoby (a głównie to jedna), które pomogły go zakopać.
Od około 20 stycznia wstaje ze świadomością zbliżającego się egzaminu i całodziennej nauki. Na szczęście już niedługo. ;-) Pojadę sobie na wymarzone ferie, które w tym roku będą trwały około 3dni. :D

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...