wtorek, 31 stycznia 2017

Rękawiczki i szalik z Deadpoolem

Nie wiem, czy wszyscy z Was kojarzą film Deadpool z 2016 roku. Kolega zwariowanej pary moich znajomych od rękawiczek z żabą i rękawiczek z kałasznikowem zamówił u mnie komplet z postacią ze wspomnianego filmu. 

Sam szalik i rękawiczki powstały dosyć szybko, ale zabranie się do zrobienia samego Deadpoola chwilkę mi zajęło (dziękuję za cierpliwość). W końcu wszystko wyszło całkiem dobrze i klient jest zadowolony. 





Dane techniczne:
  • włóczka: Opus Benia - szary, Arelan Kotek - czarny, biały i czerwony
  • szydełko: 4,5 mm - ściągacz, 4 mm - rękawiczka, 3 mm - głowa Deadpoola
  • wzór: projekt własny
  • komplet możliwa do kupienia: tak, na zamówienie

sobota, 28 stycznia 2017

Duża Mała Mi i mała Mała Mi

Dziękuję klientom, którzy przyczynili się do tego, że w jednym czasie spotkała się u mnie duża Mała Mi i mała Mała Mi. W końcu udało się uchwycić różnicę pomiędzy tymi projektami. Zdecydowanie odczuwa się ją przy robieniu maskotek. Sam czas zszywania tej większej to około 2 godzin pracy. Warto pamiętać, że ma ona zdejmowaną sukienkę i kokardę, które wymagają przyszycia guzików i zatrzasku. Obydwie wymagają skupienia przy wyszywaniu twarzy. O ile dla tej dużej zostało wszystko opisane z dużą dokładnością w opisie, to z tą małą już nie mam tak dobrze. Ale nie zniechęcajcie się - efekt jest warty tych kilku godzin pracy... może kilkunastu.

Mniejsza Mi przed wysłaniem dostanie łańcuszek i kółeczko, aby mogła służyć jako breloczek. 





Dane techniczne:

środa, 25 stycznia 2017

Rękawiczki z kałasznikowem

Historia rękawiczek ze sznurkiem z kałasznikowem ściśle wiąże się z powstaniem rękawiczek z żabą. Zastanawiacie się pewnie, co żaba ma wspólnego z karabinem. Rękawiczki mieszkają w tym samym domu, bo nosi je para moich znajomych :) Dziewczyna miała swoje żabie, to on zapragnął mieć swoje karabinowe. Obydwoje dumnie je noszą, a mnie to ogromnie cieszy. 

Pamiętam rozmowę przy zamawianiu rękawiczek z kałasznikowem:
ja: jak ten karabin powinien wyglądać, żebyś uznał go za kałasznikowa?
on: no powinien wyglądać jak kałasznikow.
ja: aha... 

Ostatecznie reakcją na widok rękawiczek były bardzo niecenzuralne słow - wygląda na to, że sprostałam wymaganiom.




Dane techniczne:
  • włóczka: Benia czarny i szary, Kotek czarny, resztki jakiegoś rudego akrylu,
  • szydełko: 4,5 mm - ściągacz, 4 mm - rękawiczka, 3 mm - kałasznikow,
  • wzór: projekt własny
  • rękawiczki możliwe do kupienia: tak, na zamówienie

niedziela, 22 stycznia 2017

Słoniki do karuzeli do łóżeczka

Słoniki zostały wykonane na specjalne zamówienie i posłużą do zrobienia karuzeli do łóżeczka dla nowonarodzonego dzieciątka.

Klientka poprosiła o pięć słoników, które sama chce przymocować do obręczy i zawiesić nad łóżeczkiem. Miały być wielkości około 15-18 cm i koniecznie z uniesioną do góry trąbą. Początkowo myślałam o włożeniu do środka drucika, który na pewno wygnie trąbę w odpowiednią stronę, ale ostatecznie przypomniałam sobie, że można ją bez problemu ukształtować oczkami ścisłymi i półsłupkami narzutowymi. 

Słoniki ostatecznie mierzą 14,5 cm długości od ogonka do podniesionej do góry trąby i miały niezłą frajdę podczas robienia zdjęć - ciągle się kręciły i oczywiście najbardziej chciały mi pokazywać tą najmniej szlachetną część ciała. Zobaczycie poniżej... 

Jeden z nich poszedł ze mną na spotkanie robótkowe i niestety nie wrócił, bo spodobał się tak bardzo jednej z koleżanek, że musiałam go odsprzedać. Dostał bardzo ważne zadanie przynoszenia szczęścia, więc mam nadzieję, że się wykaże i da z siebie wszystko. 






Dane techniczne:
  • włóczka: Alize Cotton Gold Plus 55 - biały, Yarn Art Jeans 07 - beż
  • szydełko: 3,5 mm
  • wzór: projekt własny
  • maskotka możliwa do kupienia: tak, na zamówienie

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Rękawiczki czerwono-czarne z włóczkową historią

Miałam niezłą "zagwozdkę", gdy klient zamówił sobie rękawiczki według tego wzoru. Wiedziałam, że prototyp wykonałam z Dolphin Baby, ale potem zupełnie nie pamiętałam, czy posiadam włóczkę do zrobienia kolejnego kompletu, czy już nie. Przy okazji wizyty w e-dziewiarce rzuciła mi się w(na) oczy włóczka YarnArtu Dolce, która świetnie mogła zastąpić poprzednika. Nie musiałam się długo zastanawiać czy ją wziąć, czy nie.


Oczywiście w domu okazało się, że czerwonej raczej by mi wystarczyło do zrobienia kompletu, ale jak to mówią: włóczek nigdy dość.


Macie za sobą podobne historie z kupieniem włóczki, która świetnie schowała się w (oczywiście) niewielkich zapasach?

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...